print correct

Krakowski Spleen Lyrics

"Krakowski Spleen" was written by Jackowski, Marek / Jackowska, Olga.
"Krakowski Spleen" was written by Jackowski, Marek / Jackowska, Olga.

(No other information is available for this lyric - would you like to add something today?)
show more
Edit | show less
Help
What chart rank did the song debut? What is the song about? Has it won any awards?, etc.
Cancel Submit
Thank You
Your introduction will appear once it has been deemed awesome by our team of wizards.

Submit Corrections Cancel

Chmury wisza nad miastem,
Ciemno i wstac nie moge.
Naciagam glebiej koldre,
Znikam, kule sie w sobie.
Powietrze, lepkie i geste,
Wilgoc osiada na twarzy.
Ptak smetny siedzi na drzewie,
Leniwie piora wygladza.
Ranek przechodzi w poludnie,
Bezwladnie mijaja godziny.
Czasem zabrzeczy mucha
W sidlach pajeczyny.
A slonce wysoko, wysoko
Swieci pilotom w oczy,
Ogrzewa niestrudzenie
Zimne, nibieskie przestrzenie.
Czekam na wiatr co roztrwoni
Ciemne, sklebione zaslone,
Stane wtedy na raz
Ze sloncem twarza w twarz.
Czekam na wiatr co roztrwoni
Ciemne, sklebione zaslone,
Stane wtedy na raz
Ze sloncem twarza w twarz.
Ulice mglami spowite
Tona w slepych kaluzach.
Przez okno patrze znuzona,
Z tesknota mysle o burzy...
A slonce wysoko, wysoko
Swieci pilotom w oczy,
Ogrzewa niestrudzenie
Zimne, nibieskie przestrzenie.
Czekam na wiatr co roztrwoni
Ciemne, sklebione zaslone,
Stane wtedy na raz
Ze sloncem twarza w twarz.
Czekam na wiatr co roztrwoni
Ciemne, sklebione zaslone,
Stane wtedy na raz
Ze sloncem twarza w twarz.

Songwriters
JACKOWSKI, MAREK / JACKOWSKA, OLGA

Published by
Lyrics © Sony/ATV Music Publishing LLC

Listen to Maanam Radio on Last.fm, Radio.com or Jango

Poll

Vote Now
Next Poll